– Paparazzo wybuchnął śmiechem. Aż się zanosił, trzymając za brzuch i tarzając po kanapie. – O, wow! W takiej sytuacji wciąż zapraszasz tu swoich fanów. To dopiero oddani wyznawcy.
Żyłka na czole Yvonne pulsowała wściekle. Syknęła pod nosem, nie mogąc się powstrzymać: – To wy nie jesteście moimi fanami? Skoro jesteście, to powinniście być po mojej stronie i dalej mi pomagać!
– Może i jesteśmy fank






