Liesel w milczeniu wpatrywała się w spalonego łososia, po czym zakryła twarz. Wszystko w porządku. W końcu zwęglone kawałki są ponoć dobre na trawienie.
Skoro Tobey tak się spieszył, żeby odebrać Chelsea, pewnie jeszcze nic nie jadł. Liesel mogłaby mu zanieść porcję.
W tym samym czasie Tobey warczał na Chelsea w samochodzie: "Chelsea, puść to!"
"Nigdy! Nie puszczę, dopóki mi nie powiesz, z czego s






