110 – Elara
Zostajemy odrzuceni w tył, a ja czuję, jak ciężar Marietty znika z moich pleców, gdy moje ciało koziołkuje w powietrzu. Kiedy upadam, czuję żwir i ziemię drapiącą moją nagą, ludzką skórę. Co do kurwy?!
Jestem oszołomiona, kaszlę od pyłu, który wzbił się przy moim upadku, a mój mózg próbuje przetworzyć rozmazany obraz otoczenia. Sięgam do swojej wilczycy, ale jej tam nie ma. Tętno mi pr






