Lyna zerwała się na nogi, podeszła do Hanny, pochyliła się tak, by ich oczy znalazły się na tym samym poziomie, i powiedziała: – Dobrze, dzisiaj powiem ci wszystko. Słuchaj uważnie.
– Moja matka i matka Fabiana zaaranżowały nasze małżeństwo pół roku temu. Gdyby nie ty, to ja byłabym panią Norton. Rozumiesz to?
Lyna wrzasnęła.
Hanna była w szoku. O niczym takim nie wiedziała.
– Heh. Na tym etapie n






