To było miejsce, które chroniło ją przed wiatrem i deszczem. Tutaj nie musiała się martwić, że spotka ją krzywda.
— Joan, dlaczego wróciłaś?
W głosie jej matki słychać było wyraźne zaskoczenie.
Kobieta nie zwlekała ani chwili z wyrażeniem troski o samopoczucie córki i skarciła Joan za to, że ta tak zmizerniała. Z kolei ojciec Joan uśmiechał się z ulgą, stojąc obok matki i udając spokój z powodu je






