Perspektywa Ethana
Wpatrywałem się w szarą papkę, która miała być purée ziemniaczanym, oraz w zwiędłą fasolkę szparagową, pływającą w kałuży słonej wody. Nie obchodziło mnie, co to było.
To było jedzenie, a tutaj jedzenie stanowiło jedyną rzecz, która pozwalała zachować zdrowe zmysły.
Siedziałem na końcu długiego, porysowanego stołu w kącie stołówki i trzymałem głowę spuszczoną. Moim codziennym ce






