Perspektywa Alistaira
Mój telefon zawibrował na stosie zaległych faktur i zimnej filiżance czarnej kawy. Nie spałem dłużej niż trzy godziny w nocy od tamtej nocy w magazynie.
Moje oczy były przekrwione, marynarka od garnituru rzucona na oparcie krzesła, a krawat poluzowany tak bardzo, że przypominał pętlę.
Spojrzałem na ekran. Serafina.
Moje serce wykonało powolny, bolesny obrót w klatce piersiowe






