Perspektywa Alistaira
Metal kluczyków samochodowych wrzynał się w moją dłoń. Nie tylko je chwyciłem;
Zgarnąłem je z blatu, zanim kurz po uderzeniu mojej dłoni o drewno zdążył opaść. Moje serce nie biło, ono waliło w szaleńczym rytmie o żebra, co podpowiadało mi, że kończy mi się czas.
Rzuciłem się biegiem do drzwi frontowych.
"Alistair! Zaczekaj!" głos mojej mamy załamał się za mną.
Nie zatrzymałe






