Seraphina
Napięcie w oranżerii było duszące. Wzrok Alexa rzucał się między Declanem a mną, a jego usta wykrzywiał sardoniczny uśmiech, który sprawiał, że niepokój pełzł mi po plecach.
Czułam ciężar niewypowiedzianych urazów ciężko wiszących w powietrzu, zagęszczających ciszę niczym burza, która za chwilę miała się rozpętać.
W duchu przypominałam sobie, że tym, co musimy teraz zrobić, to odwrócić j






