Gdy próbowała wybiec, błyskawicznie ją chwycił. Katherine w strachu potrząsnęła głową i z całej siły kopnęła go w krocze. Skrzywił się lekko z bólu, lecz jej nie puścił.
Katherine ugryzła go w dłoń, która mocno ściskała jej rękę, aż trysnęła krew, lecz on wciąż jej nie puszczał. Jak silny mógł być ten człowiek?
Bała się, że w każdej chwili może wbić w nią strzykawkę, więc wymierzyła mu cios kolane






