Pepper nie zamierzała pozwolić Adrianowi odejść.
Ponownie chwyciła go za rękę i przemówiła dokładnie tak, jak to sobie zaplanowała.
Pepper zawsze stawiała Adriana ponad wszystko inne. Bez względu na to, co się działo, zawsze zdawała się myśleć najpierw o nim, a dopiero potem o sobie.
Gdy tylko skończyła mówić, z jej ust wyrwał się kolejny cichy okrzyk. W jej głosie drżał ból, jakby oparzenie bolał






