Gianna odwróciła się w stronę dobiegających dźwięków.
Pierwszy wszedł asystent Stevena. Za nim dwaj ochroniarze wlekli do pokoju nieco otyłego mężczyznę. Jego twarz była mocno opuchnięta, pokryta siniakami i umazana krwią.
Gianna od razu go rozpoznała.
Był to Thomas Quimby, drugi syn z rodziny Quimbych.
Szok uderzył w nią z taką siłą, że jej oczy rozszerzyły się do granic możliwości. Kiedy wpatryw






