Adrianowi wciąż trudno było uwierzyć, że Pepper i Gianna mogłyby posunąć się aż tak daleko.
W jego oczach Pepper zawsze była łagodna i potulna. Bywała czasem płochliwa, a nawet nieco staroświecka, ale zawsze wydawała się dobra.
Gianna była inna. Została zbyt mocno rozpieszczona i bywała uparta, ale zawsze postrzegał ją jako nieszkodliwą dziewczynę. Dumna – owszem. Małostkowa – być może. Nigdy jedn






