Olivia
Jedliśmy w przyjaznej ciszy, oboje sprawdzając telefony między kęsami. Moja skrzynka pocztowa pękała w szwach po nocy od maili od Dylana, aktualizacji od zespołu Thompsona i badań nad nieruchomościami Cornerstone.
– Pracowity dzień? – zapytał Alexander, odkładając w końcu telefon.
– A czy któryś taki nie jest? – Przewinęłam wiadomość od Dylana, pod wrażeniem tego, ile informacji zgromadził.






