– Obiecuję. – Jego oczy były pełne troski o nią i jego dziecko. Jego uwaga była podzielona. Widać to było na jego twarzy i w jego zachowaniu.
Cedric nigdy wcześniej nie widział w takim stanie swojego króla, swojego przyjaciela. A to był zły stan w obliczu wojny. Odezwał się więc do przyjaciela: – Właśnie teraz musisz zachować największy spokój, Leonidasie. Musisz wziąć się w garść. Tylko tak możem






