Bez sekundy namysłu nurkuję w wodzie. Gdy moje stopy odrywają się od ziemi, czas wydaje się zwalniać, prawie się zatrzymując. Równie nagle, jak zwalnia, przyspiesza do potrójnej prędkości, a potem wraca do normy. Czuję się, jakbym był szarpany w przód i w tył na drewnianej kolejce górskiej. To uczucie jest dezorientujące, ale nie mogę się poruszyć, by je powstrzymać. Ponieważ prędkość czasu wciąż






