POV Marco
„Panie Sanchez, w czym mogę pomóc? Mam okropny dzień”, wzdycha do słuchawki Katherine.
„Katherine, potrzebujemy twojej pomocy. Coś jest nie tak z Kas”, krążę po salonie, bo nie ma mowy, żebym potrafił teraz ustać w miejscu.
„Co się z nią dzieje? Wyduś to z siebie”, warczy. W jej głosie nie ma za grosz troski o Kas. Brzmi po prostu na poirytowaną. Kas miała rację co do tej suki.
„Wpadła w






