Z perspektywy Bronxa
"Panie, Panowie, raz jeszcze przepraszam. To oczywiście nie jest dobry moment, ale nasz naczelny lekarz zaraz tu zejdzie" – kiwam głową w stronę zespołu Santoro Enterprises, nie pozwalając im dostrzec moich prawdziwych emocji.
"Oczywiście, Alfo" – Katherine nie odrywa wzroku od Tessy, która szlocha i wije się z bólu.
Reggie, Milo i ja wychodzimy za drzwi tak spokojnie, jak






