Z perspektywy Kas
Otwieram oczy i uświadamiam sobie, że leżę na plecach na podłodze pokoju do medytacji w domu watahy Krwawej Rzeki. Moje serce bije boleśnie mocno. Rozcieram dłonią klatkę piersiową, próbując przypomnieć sobie, jak się tu znalazłam. Kiedy opuściliśmy Srebrny Księżyc? Czy to Bronx po mnie przyszedł i zabrał mnie do domu? Dlaczego miałby mnie przynieść do pokoju medytacyjnego? To t






