– ...najszybsza kolacja w historii... – słyszę słowa Bronxa, ale jego głos brzmi, jakby dochodził spod wody. Wysoki, brzęczący dźwięk próbuje przebić się na pierwszy plan, ale walczę z nim w pełnym skupieniu. Lex próbuje do mnie mówić, lecz brzmi, jakby była oddalona o całe mile. Wstaję, żeby dołączyć do Bronxa przed stołem, ale Milo i Lenora chwytają mnie za ręce i z powrotem sadzają na krześle.






