Punkt widzenia Cassidy
Drzwi ledwo zamknęły się za Huxleyem, gdy słowa same wyrwały się z moich ust.
— Co on miał na myśli? — Mój głos drżał, ale zmusiłam się, by brzmiał głośniej. — Co miał na myśli, mówiąc, że to ja jestem odpowiedzialna za to… za to bagno, w którym wszyscy jesteście?
Kellan nie odpowiedział od razu. Zamiast tego przechylił lekko głowę, mrużąc oczy z pewną ostrą ciekawością, jak






