„Zamknij się!” Zanim Daphne zdołała kontynuować swoją podżegającą tyradę, Portia uderzyła ręką w stół i naskoczyła na nią.
Daphne wzdrygnęła się pod wpływem jej nagłej reakcji i przybrała przerażony ton. „Ciociu Portio, przepraszam, proszę, nie gniewaj się. Po prostu uważam, że to wszystko jest dla ciebie takie niesprawiedliwe. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego wujek Stephen tak broni tej kobiety i






