Byłam tak zdenerwowana, że ręce mi drżały. Pod tym opisem krył się oczywiście numer Christophera. Jeśli Flora wyśle nasze zdjęcia, mój plan ratunkowy zacznie działać. Choć współczułam Florze, nie chciałam jeszcze umierać. Pragnęłam spędzić z Christopherem więcej czasu i zestarzeć się u jego boku.
Po wysłaniu zdjęć Flora uśmiechnęła się. Zaczęła podekscytowana krążyć po pokoju, mrucząc pod nosem: „






