Sharon wiedziała, że te słowa skierowane są do niej.
Mają rację — jeśli ktoś na moim poziomie wejdzie na salę operacyjną, obawiam się, że mogę być dla nich tylko ciężarem.
Przygryzając wargę, Sharon wymamrotała z trudem: „Nieważne, profesorze Fontaine. Lepiej będzie, jeśli nie dołączę do tego szkolenia”.
Nikt nie spodziewał się, że to powie. Widząc, że jest bliska łez, uznali to jedynie za przedst






