Shadow 1 wzięła głęboki oddech. Następnie uniosła nogę, by kopnąć Petera w krocze.
On jednak błyskawicznie uniknął ataku.
— Wybaczy pani, panno Shadow! To było dość brutalne! To niezwykle wrażliwe miejsce! — Mówiąc to, kipiał z wściekłości.
— Doprawdy? — Uśmiechnęła się drwiąco i zakpiła. — Gdybyś wcześniej nie uniknął mojego ataku, od dzisiaj byłbyś impotentem.
— Niech cię szlag! — Zacisnął zęby






