Lee zmrużył oczy i powiedział: — Myślę, że po wiszeniu na dachu przez blisko cztery godziny ma połamane ręce.
— Połamane ręce to nic takiego. — Mason zacisnął zęby, a jego przystojna twarz przybrała groźny wyraz. — Nie ujdzie jej to na sucho — syknął chłodno.
Dopiero wtedy Lee zauważył, że Mason leży w łóżku. Poprawił okulary i spojrzał na Janet. — Mam ją namierzyć? — zapytał.
Janet zacisnęła usta






