Nogi Janet ciążyły jak z ołowiu, gdy wchodziła do izolatki.
Przez całe popołudnie ciężko pracowała w laboratorium, a prace nad odtrutką weszły w końcową fazę.
Jednak cząsteczki leku musiały ulec wytrąceniu i polimeryzacji, więc na gotowe antidotum trzeba było czekać najwcześniej do pojutrza.
Ona mogła czekać, ale ciało Masona nie.
Gdyby był zwykłym człowiekiem, już dawno umarłby na tę chorobę.
Her






