„Przyszłam tu, żeby zobaczyć, jak Janet robi z siebie pośmiewisko. A ona gotowa pomyśleć, że jest kimś ważnym, skoro tu jestem” – pomyślała Tina.
W tym momencie na korytarzu rozległ się ciepły, łagodny głos.
Starsza pani Lowry weszła dziarskim krokiem i pośpieszyła do łóżka Janet.
Wszyscy podświadomie ustąpili jej drogi.
Zerkając na Czarnego Pitonia, który szedł za starszą panią Lowry, Tina równie






