Słysząc kroki na korytarzu przed poczekalnią, Dylan wziął głęboki oddech i pośpieszył do drzwi, by powitać Herberta.
Gdy tylko Dylan otworzył drzwi, aż wstrzymał oddech na widok Herberta. „Aż niewiarygodne, że jest młodszy, niż sądziłem. To doprawdy niezwykłe, że w tak młodym wieku jest profesorem w Instytucie Badań nad Medycyną Tradycyjną w Markovii”.
– Pan musi być profesorem Fernandazem, prawda






