– Nie idę! Nie idę! Puśćcie mnie! – Emily nie pozwoliła Poppy się dotknąć. Patrząc na oddalające się plecy Megan, syknęła: – Megan, skoro byłaś moją matką, powiem ci coś – córka, z której jesteś tak dumna, nie jest wcale taką godną osobą.
Ogłuszona Megan zatrzymała się w pół kroku. Odwróciła się, a jej źrenice lekko się zwęziły. – Emily, co masz na myśli?
Widząc ją w stanie zdenerwowania, Emily uś






