Janet spojrzała na Roxy'ego i uśmiechnęła się do niego, podczas gdy ktoś inny ją obejmował. „Wyślę ci ten utwór, gdy tylko wrócimy do Sandfort City. Nie martw się, nie zapomnę o tym”.
Czując się pochlebiony, natychmiast machnął ręką. „Mistrzyni, w porządku. Tylko żartowałem”. Robienie jej kłopotu w tych okolicznościach sprawiłoby, że czułbym się nieswojo.
Wzrok mężczyzny łagodnie spoczął na dziewc






