Jednak dopiero po przybyciu do rodziny Jacksonów zrozumiała, jak ulotne i kruche mogą być więzy krwi.
– Rozumiem, że naprawienie czegoś takiego wymaga czasu – przyznała Megan, potakując głową z posępnym wyrazem twarzy.
Zaczęła splatać palce, czując, jak jej serce rozpada się na kawałki. Jednak ból i desperacja, które czuła teraz, różniły się od tych z momentu odejścia Emily. Być może działo się ta






