Oczy Coreya zwęziły się, niebezpiecznie błyszcząc.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
Odłożył telefon i wziął głęboki oddech, po czym powiedział cichym głosem: – Wejdź.
Chwilę później do pokoju wszedł ubrany na czarno mężczyzna i szepnął mu do ucha: – Opublikowałem już listę zleceń. Wszyscy w branży medycznej ostrzą sobie zęby na tę hojną nagrodę.
Corey skinął głową z satysfakcją. Zdecydowanie warto był






