Melissa miała niepewny wyraz twarzy i trzymała głowę spuszczoną, nie odpowiadając mu.
Przez oczy Prezydenta przemknął błysk triumfu, ale natychmiast go ukrył. „Skoro dokonała pani wyboru, panno Rocher, podpiszę z panią kontrakt”.
Mówiąc to, wrócił do kanapy, by wręczyć jej umowę. „Proszę na to spojrzeć. Jeśli nie ma zastrzeżeń, eksperyment zaczyna się jutro. Im szybciej, tym lepiej”.
Melissa wzięł






