„Zobaczymy, co będzie, mamo. W najgorszym razie po prostu wpadniemy na chwilę, żeby zostawić prezent ślubny”. To było najprostsze rozwiązanie, jakie Emmanuel mógł wymyślić. Mimo że nie był już biedny, nie miał ochoty na kontakty z rodziną Zimmermanów ze względu na to, jak odrażający byli.
„Och... Dobrze”. Zamiast o tym rozmyślać, Alessandra wyrzuciła to z głowy. Teraz chciała jedynie znaleźć Ryder






