Gdy Emmanuel wszedł do rezydencji Quillenów, ogarnęło go poczucie niepokoju. Spodziewał się, że dzisiejsza uroczysta kolacja będzie podobna do poprzedniej, może z nieco większą liczbą gości. Przerosła ona jednak jego oczekiwania – wszędzie widniały zachwycające lampiony i odświętne dekoracje. Harmonijnie rozmieszczone światła i tętniąca życiem atmosfera sprawiały wrażenie królewskiej uroczystości






