– Z czego się śmiejesz, palancie?
Ashton była niezwykle wyczulona na śmiech Emmanuela. Ilekroć widziała jego uśmiech, miała wrażenie, że z niej kpi.
– Panno Ashton, nie jest pani trochę zbyt apodyktyczna?
Emmanuel zaśmiał się cicho. – Ciche podśmiewanie się jest nielegalne?
– Ty...
Nienawiść Ashton do Emmanuela osiągnęła punkt, w którym miała ochotę wybuchnąć gniewem z każdym wypowiadanym przez ni






