Na drodze w Yeringham Blake wciąż prowadził swoją dziesięcioletnią Corollę, jadąc tuż za Maserati.
– Haha, Magnus, wygląda na to, że twój plan znów zawiódł, co? Jesteś prawdziwą porażką. Nie potrafisz nawet zabić wroga po tylu próbach!
Słysząc te drwiny, usta Magnusa wykrzywiły się w lekkim uśmiechu. Nie czuł ani gniewu, ani konsternacji.
Jednak w jego oczach błysnęła intryga – światło zwiastujące






