Ryder zajęty był właśnie jakąś ciężką, fizyczną pracą, gdy zobaczył zbliżającego się Emmanuela. Szybko otarł pot z czoła i podbiegł truchtem. – Manny, o co chodzi?
– Sprawa wygląda tak, Ryder... – Emmanuel pokrótce streścił wczorajszą rozmowę z Mackenzie i wręczył mu Czarną Kartę.
– Jak... Jak mogę to przyjąć?
Ryder zadygotał na całym ciele. Jak on, zwykły i nieatrakcyjny facet, mógłby mieć czelno






