Punkt widzenia Ofelii
Nie miałam zamiaru spędzić najbliższych tygodni, znosząc złośliwą, cienko zawoalowaną wrogość mojego własnego zespołu. Jeśli taką cenę trzeba było zapłacić za spokój, wolałam obnażyć kły już teraz i zmusić ich, by w całości przełknęli swoje wątpliwości.
Oczy Andrei rozszerzyły się na moje wyzwanie – ostre, bezczelne i rzucone bez wahania. Wyraźnie nie spodziewała się, że młod






