Tessa
Gdy Katarina nas zostawiła, wróciłyśmy z Maisie do celi, by czekać. Minuty ciągnęły się jak godziny, gdy krążyłam po małym pomieszczeniu. Co jakiś czas zerkałam na kamerę bezpieczeństwa w rogu, zastanawiając się, czy ktoś nas obserwuje. Czy moja macocha nas obserwuje.
Ta myśl sprawiała, że cierpła mi skóra.
— Mamusiu? — Cichy głos Maisie przerwał moje kłębiące się myśli. Siedziała na skraju






