Tessa
Świadomość powracała błyskami.
Głowa mi pękała. Piskliwy szum wypełniał uszy, zagłuszając większość innych dźwięków. Próbowałam otworzyć oczy, ale nawet przyćmione światło bolesne raziło mój wzrok, zmuszając mnie do ich ponownego zamknięcia.
Coś drżało obok mnie. Maisie. Żyła. — Mamusiu…
Kolejne krzyki. Kroki. Odgłos butów na kamieniu.
Potem ciepłe dłonie na mojej twarzy. Zmusiłam się do otw






