Tessa
Ogień wybuchł z mojej dłoni z intensywnością, jakiej nigdy wcześniej nie zdołałam osiągnąć. Żar był niesamowity, przepalał moją dłoń i piął się w górę ramienia. Wnętrze dłoni płonęło wściekle, skóra już pokrywała się pęcherzami i pękała, ale nie przestałam. Nie mogłam przestać.
Każdy instynkt w moim ciele krzyczał, bym się wycofała, bym chroniła się przed agonią rozchodzącą się w moim ramien






