Bracia Marie byli nieobecni. Wyglądało na to, że unikają jej celowo lub nie wiedzą, jak się wobec niej zachować, co napełniało ją smutkiem.
Nawet jeśli rozumiała, że to jej wina, wciąż było jej przykro. Skoro jednak już tu była, musiała wyjaśnić wszelkie nieporozumienia.
To Wynter dała jej odwagę do tego kroku.
Incydent z Tobiasem nauczył ją, że pewne niedomówienia, zwłaszcza te w kręgu najbliższe






