Brandon, który towarzyszył Wynter na spotkaniu, z trudem panował nad wyrazem twarzy. Czy to nie było niesamowite? Musieli jednak myśleć o realiach.
„Panno Quinnell, czy nie narazimy się im?”
Wynter skierowała to pytanie z powrotem do działu PR. „Czy my boimy się komukolwiek narażać?”
„Nie! Skądże znowu!” Osoba odpowiedzialna za dział PR ocierała pot z czoła. „Panno Quinnell, natychmiast się tym za






