Kaskadyjczycy cenili swoje więzi z rodakami. Foplyański oficer był pewien, że stojące przed nim medium nie zlekceważy bezpieczeństwa bohaterskich duchów i ich nie zaatakuje.
Leżał na ziemi w bólach i patrzył na Wynter z wściekłością. "Czy kiedykolwiek zaznasz spokoju, jeśli własnoręcznie unicestwisz bohaterskie duchy?
"Nic dziwnego, że wydawałaś mi się znajoma. Rodzina Quinnellów to zaprawdę nasz






