To była ona! To naprawdę była ona!
Gdy tylko Harrison zamierzał zrobić krok do przodu, zauważył Daltona stojącego obok Wynter. Ponownie ogarnęło go zdziwienie.
„Ty też tu jesteś?” – zapytał grzecznie Harrison.
Dalton odpowiedział spokojnie: „Pomylił pan osoby”.
Harrison zachichotał. „Nie pomyliłem. Nigdy was nie zapomnę. Oboje się inkarnowaliście. Jak miło”.
Harrison chciał pogłaskać Wynter po gło






