Phil trzymał dzieci w dyscyplinie, ale jednocześnie je uwielbiał. Karmił je wszystkim, na co miały ochotę.
Słowa Wolfa wywołały uśmiech na twarzach bohaterskich duchów. Stanęły w rzędzie pod słońcem. Choć ludzie nie mogli ich zobaczyć, one i tak podniosły dłonie w salucie dla tych, którzy je ocalili.
Słońce świeciło nad nimi, otaczając ich ciepłym blaskiem.
Annie patrzyła, jak ich ciała powoli sta






