Nic dziwnego, że Dalton tak bardzo o nią dbał. Mężczyzna zastanawiał się chwilę, zanim wymienił kilka nazwisk.
Wtem nagle coś sobie przypomniał. „Pani kuzyn też tam był! Tak! Pamiętam, że był całkiem blisko z Ivarickiem.
Byłem dość zaskoczony. Jeden z nich był w Kingbourne, a drugi w Swinford. Jak się poznali? To całkiem dziwne, prawda?”
Dyrektor spojrzał na swojego kolegę. Ten drugi pomyślał: „Id






