„Czyżby Bill był naukowym oszustem?”
Bill pocił się obficie na scenie.
Nie mógł już tego znieść. Widząc, że ktoś na widowni wstał, by wyjść, zawołał rozpaczliwie: „Panie Quinnell, musi mi pan pomóc! To pan prosił, żebym pomógł pani Naomi się z nimi rozprawić!”
„Co do diabła? O co tu chodzi? Czy kryją się za tym jakieś kulisy?”
„Podejrzewałem dzisiejsze zachowanie Billa. Zwykle patrzy na wszystkich






